
Maluchy
Pierwsze rozstania i pierwsze przyjaźnie. Dużo przytulania, drzemka po obiedzie, własne tempo.
Kameralne przedszkole w willi z ogrodem na katowickiej Ligocie. Trzy grupy po 14 dzieci, angielski codziennie i obiady z własnej kuchni.
Dzielimy dzieci według wieku, nie według tabelki. Jeśli trzylatek woli budować ze Średniakami, po prostu idzie budować.

Pierwsze rozstania i pierwsze przyjaźnie. Dużo przytulania, drzemka po obiedzie, własne tempo.

Wiek pytań. Budujemy, lepimy, sadzimy fasolę i liczymy wszystko, co da się policzyć.

Litery, szachy i wyprawy. Roczne przygotowanie przedszkolne zgodne z podstawą programową, bez ławek i bez dzwonków.
Od poniedziałku do piątku, od 7:00 do 17:00. Stały rytm daje dzieciom spokój, a rodzicom pewność, o której dzwonić.
Dzieci schodzą się powoli. Klocki, książki i ciepła herbata z malinami już czekają.
Owsianka z jabłkiem albo chleb z twarożkiem, zawsze świeże warzywa do chrupania.
Siadamy na dywanie: jaki dziś dzień, kogo brakuje, co kto przyniósł w kieszeni.
Pół godziny piosenek, ruchu i teatrzyku. Codziennie, w każdej grupie.
Wychodzimy każdego dnia. Na deszcz mamy kalosze i zapas suchych skarpet.
Zupa i drugie danie, gotowane rano przez panią Halinę. Dokładki mile widziane.
Maluchy śpią na swoich leżakach, starsi słuchają bajek i rysują po cichu.
Rytmika, ceramika, szachy albo małe eksperymenty z wodą i mąką.
Swobodna zabawa w sali lub w ogrodzie. Przy drzwiach opowiadamy, jak minął dzień.
Gasimy światło. Balon nad furtką zostaje na noc.
Działamy od 2014 roku w przedwojennej willi ze starym sadem. Jest nas czterdzieścioro dwoje dzieci i dziewięcioro dorosłych, więc wszyscy znamy się po imieniu, łącznie z misiami.
Agnieszka Wrona, dyrektorka
dzieci w grupie, nigdy więcej. Dwie nauczycielki na sali, więc każde „a dlaczego?” dostaje odpowiedź.

O 9:30, w każdej grupie. Prowadzi Marta Kubica, która przez sześć lat uczyła w przedszkolu w Bristolu. Bez podręczników, za to z ukulele.
Pani Halina Szołtysek staje przy garnkach o 6:30. Bez kostek rosołowych, bez cukru w herbacie, z warzywami z targu przy Panewnickiej.
Stare jabłonie, piaskownica, grządki z truskawkami i górka do zjeżdżania. Wychodzimy codziennie, także wtedy, gdy mży.
Zobaczysz sale, kuchnię i ogród, a dziecko sprawdzi zjeżdżalnię.
Wzór wysyłamy wcześniej mailem. Miejsce rezerwuje wpisowe.
Pierwsze dni razem z rodzicem na sali, każdego dnia o godzinę dłużej.
Zapisz dziecko
Dzień otwarty trwa około godziny. Oprowadza dyrektorka, dzieci w tym czasie lepią z gliny razem z panią Kasią.